Na początku marca Zespół Państwowych Ogólnokształcących Szkół Muzycznych nr 3 im. Grażyny Bacewicz w Warszawie oraz Urząd Dzielnicy Wola zorganizowały Międzynarodowe Wolskie Forum Młodych Muzyków. Tematem przewodnim była twórczość Grażyny Bacewicz, wielkiej polskiej kompozytorki i skrzypaczki, której 100- lecie urodzin i 40- lecie śmierci obchodzimy w tym roku.
Uczestnicy mogli wysłuchać 2 koncertów i obejrzeć wystawę. Gościem specjalnym była malarka Alina Biernacka, córka słynnej kompozytorki. Kilka dni później udało nam się z nią porozmawiać. Swoją mamę wspomina z wielką miłością. Mimo nawału pracy umiała harmonijnie połączyć komponowanie, pisanie i obowiązki domowe. Być może to właśnie ta intensywność skróciła jej życie, bo Grażyna Bacewicz potrafiła nie kłaść się nawet 3 noce z rzędu.
W ciągu 60 lat swojego życia napisała około 200 różnych utworów i zdobyła szereg nagród międzynarodowych. Pierwszą już przed wojną. Poza pracą, codziennie pisała listy do brata na emigracji. Była jedną z nielicznych kobiet kompozytorek, która talentem – zdaniem współczesnych – dorównywała mężczyznom. Wiele osób, nieznających jej jeszcze, było wręcz przekonanych, że Bacewicz to skrzypek, a nie skrzypaczka.
Pisali więc z zagranicy, tytułując ją nieświadomie „Chers Messieur”. Kobieta kompozytor była czymś tak rzadkim, że z Wiednia przywieziono jej kiedyś anegdotę – w cieniu Grażyny Bacewicz stoi mężczyzna, który za nią wszystko pisze. Kompozytorka tylko się z tego śmiała. Zmarła 17 stycznia 1969 roku, pozostawiając duży dorobek muzyczny i literacki.
MP