Strona główna
Internetowe wydanie Kuriera Wolskiego - wszystkie numery
Wybierz miesiąc:
Numer: 27/328
Plik: zobacz
Data: 30 kwietnia 2009
Artykuły:
Numer: 26/327
Plik: zobacz
Data: 16 kwietnia 2009
Artykuły:
Numer: 25/326
Plik: zobacz
Data: 2 kwietnia 2009
Artykuły:
  • Najsłynniejsze skrzyżowanie na Woli
  • Płyta nagrobna wymazana kałem, napisy „zdrajca, ch…, komuch”, wyrwana tablica. Tej „ideowej” dewastacji grobu gen. Mikołaja Prusa-Więckowskiego (1889-1964) na Cmentarzu Powstańców Warszawy dokonali wandale. W tym samym miejscu leżą żona i syn generała, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim.

    Do naszej redakcji zadzwonił zbulwersowany pan Robert. Pracuje w jednej z przycmentarnych kwiaciarni, w zwyczaju ma codzienne spacery po Cmentarzu Powstańców. Podczas jednego z nich natrafił na zdemolowany grób gen. Mikołaja Prusa−Więckowskiego.

    Mama pana Roberta mówi zażenowana – Na tym cmentarzu dzieją się cuda, bo nie jest ogrodzony. Nie wiem, kto normalny mógł zrobić coś takiego. Im pewnie chodziło o to, że on szedł ze Świerczewskim. Takie były czasy, ludzie walczyli, a nie zajmowali się polityką. Czy z lewicy, czy z prawicy takich rzeczy z grobem człowieka nie można robić – dodaje. Zdewastowana mogiła stoi przy murze cmentarza, zaraz za niedawno postawionym krzyżem.

    Wybrudzono ją odchodami, na nagrobku pojawiły się napisy „ch…, zdrajca, komuch, CCCP…”, a tablica nagrobna rodziny Więckowskiego po wyrwaniu znalazła się na ziemi (w tym samym miejscu pochowani są żona Wanda i 13−letni syn Janusz, którzy zginęli w Powstaniu Warszawskim). Mimo interwencji mieszkańców do Straży Miejskiej grób pozostaje w takim stanie. Postanowiliśmy zająć się tą sprawą.

    Zgodnie z ustawą o grobach i cmentarzach wojennych środki finansowe na opiekę nad cmentarzami wojennymi w województwie mazowieckim przydziela wojewoda, który zleca to zadanie gminom. W Warszawie, na mocy porozumienia między wojewodą a Prezydentem m.st. Warszawy, utrzymaniem grobów wojennych zajmuje się Zarząd Cmentarzy Komunalnych. Na Woli są to prace obejmujące Cmentarz Powstańców Warszawy i kwatery wojenne na cmentarzach wyznaniowych.

    Problem pojawia się, kiedy na terenie cmentarza wojennego ustawiany jest grób cywilny (osoba zmarła w czasie pokoju), którym nie ma się kto zaopiekować. W Polsce na rodzinie nie spoczywa prawny obowiązek opieki nad grobami, więc w sytuacji, gdy nikt z bliskich nie będzie się do tego poczuwał, mogiła w zasadzie skazana jest na zniszczenie.

    Tak mogłoby się stać z grobem gen. Więckowskiego, który zmarł w czasie pokoju, a w ewidencji pochowanych na Cmentarzu Powstańców nie ma wzmianki o prawnych opiekunach grobu. Jednak w wyniku naszej interwencji Urząd Wojewódzki zobowiązał się do jednorazowego usunięcia skutków dewastacji. Zarząd Cmentarzy Komunalnych szacuje, że zniszczenia wymagają prac naprawczych za ok. 1 tys. zł.

    Pracownik ZCK przyznał, że w Warszawie najwięcej dewastacji odbywa się na Cmentarzu Żołnierzy Armii Radzieckiej (średnio 6−7 w roku). Już w tym roku były dwie, a ich usunięcie kosztowało 1 tys. złotych. Według danych Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w 2008 r. dokonano tam 10 dewastacji o wartości 10 000 zł. O zdarzeniu ZCK poinformował policję.

    Jak dowiedziałam się w komendzie przy Żytniej, trwające obecnie dochodzenie wykaże, czy i jakiego typu zarzuty zostaną postawione chuliganom. Grób jest ostatecznym wyrazem człowieka, a dbałość o niego wyrazem szacunku dla własnej historii. Do dyskusji czytelników zostawiam kwestię, czy wybrany przez zmarłego za życia światopogląd jest powodem do niszczenia mogiły. Obok podaję biografię gen. M. Prusa−Więckowskiego.

    JR

    Mikołaj Kazimierz Prus−Więckowski (1889 w Starym Konstantynowie na Podolu – 1964 w Michałowicach k. Warszawy, wg innych źródeł 1961) – inżynier, oficer Armii Imperium Rosyjskiego, generał dywizji Wojska Polskiego. Ukończył Korpus Kadetów i Oficerską Szkołę Artylerii w Petersburgu. Od 1910 oficer carskiej artylerii. Podczas I wojny światowej walczył na froncie austriackim.

    Po rewolucji 1917 studiował na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki w Kijowie. W 1918 r. rozpoczął służbę jako ułan 3 Pułku Ułanów. W latach 1919−1920 dowódca baterii w 1 Dywizjonie Artylerii Konnej, dowódca szwadronu 22 Pułku Ułanów Podkarpackich na froncie bolszewickim. W 1920 r. ukończył kurs w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu.

    Po kursie wyznaczony na stanowisko zastępcy dowódcy 22 Pułku Ułanów Podkarpackich w Brodach. 1923−1924 instruktor wyszkolenia w Centrum Wyszkolenia Kawalerii i ponownie dowódca 22 Pułku Ułanów Podkarpackich. 1929−1939 dowodził 4 Pułkiem Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej w Płocku. Uczestnik kampanii wrześniowej 1939, walczył jako z−ca dowódcy Mazowieckiej Brygady Kawalerii.

    Przeszedł jej szlak bojowy od granicy pruskiej po południową Lubelszczyznę. Po kampanii wrześniowej ukrywał się i pracował jako robotnik rolny w Lubelskim. 12 sierpnia 1944 r. przyjęty został do Wojska Polskiego i wyznaczony na stanowisko zastępcy do spraw liniowych, a od października tego roku dowódcy 7 Dywizji Piechoty.

    W składzie 2 Armii WP odbył kampanię 1945 r. Później dowódca 1 Dywizji Kawalerii. W latach 1945−1948 dowódca Okręgu Wojskowego V w Krakowie. Uczestnik akcji „Wisła”. Uczestniczył z gen. K. Świerczewskim w jego ostatniej inspekcji w Bieszczadach. 1948−1951 attache wojskowy w Moskwie, a potem dyrektor Biura Wojskowego w Ministerstwie Rolnictwa. 20 stycznia 1955 r. przeniesiony w stan spoczynku.

    Osiadł w Michałowicach, gdzie zmarł. Jego żona Wanda z domu Dzianott de Castellati i 13−letni syn Janusz zginęli w Warszawie w 1944 roku w czasie Powstania Warszawskiego, a ich grób znajduje się na Cmentarzu Powstańców Warszawy.

    Źródło: H. P Kosk, Generalicja Polska, t. 2, Oficyna Wydawnicza „Ajaks”, Pruszków 2001.
  • Eurowybory – 7. czerwca
  • Remonty mieszkań za 21 mln
  • Układanka Z cyklu „Ginące zawody”
 
 
wolska bajkapowstancza wolaNasza Chłodnaparki wolikurier