– Zobacz Stanisław, co powstanie na miejscu tego wyburzonego – biznes park! – obrusza się kobieta w średnim wieku. Wsiada za swoim towarzyszem do samochodu. Za szybą widać resztki jej niemego oburzenia. Odjechali. Zostaję sama, z aparatem w ręku, przy ul. Karolkowej 30. Przede mną resztki przedwojennych Zakładów Philipsa, dalej – rozbierane ruiny Zakładów im. Róży Luksemburg.
Narodziny legendy
Jest rok 1923. Decyzją zarządu koncernu Philips powstaje Polsko−Holenderska Fabryka Lamp Elektrycznych. Na miejsce produkcji wybrano działkę między ulicami Karolkową, Grzybowską a Przyokopową. W ciągu pierwszych 5 lat powierzchnia zakładów zwiększyła się niemal dwukrotnie. Pod koniec l. 30. roczna produkcja żarówek osiąga 4 mln sztuk.
Rok 1939.
W zakładach Niemcy rozpoczynają produkcję m.in. części elektronicznych do okrętów podwodnych. W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego fabrykę zajmują powstańcy. Po klęsce maszyny zostają wywiezione w głąb Rzeszy. Nad miastem unoszą się łuny płonących budynków.
Świetlana przyszłość
W 1952 r. w miejsce przedwojennego Philipsa na ul. Karolkową zostają przeniesione Zakłady Wytwórcze Lamp Elektrycznych im. Róży Luksemburg. W kolejnych latach powstaje nowy budynek fabryczny. Produkcja szła pełną parą. Od 1961 r. z linii schodziły lampy rtęciowe na licencji Philipsa.
W ramach zakładów powstają Ośrodek Badawczo−Rozwojowy Techniki Świetlnej oraz Zakład Doświadczalny Sprzętu Oświetleniowego i Urządzeń Technologicznych. Na przełomie l. 70. i 80. do produkcji wdrożono wysokoprężne lampy sodowe (wykorzystywane m.in. do oświetlania ulic) i halogenowe żarówki samochodowe. Pod koniec l. 80 m.in. medyczne lampy UV.
Przewodnik po Warszawie wydawnictwa „Sport i Turystyka” z 1966 r. z dumą podaje, że zakłady zatrudniają ok. 6 tys. osób.
Trudna III RP
Nic nie trwa wiecznie. Zakłady nie przetrwały zmian własnościowych. W 1991 r. zostały rozbite na 3 spółki – Polamp−Warszawa, NATRIUM i Halzet. Nowi zarządcy wyciągali co wartościowe, a w 1993 r. zakłady postawiono w stan upadłości. Budynki zostały sprzedane za pośrednictwem brytyjsko−polskiej firmy Fintrade. Nabywca – Eurotrade−Pol miał w planach stworzenie centrum bankowo−usługowego.
Następny zarządca – Universal rozpoczął modernizację głównego skrzydła budynku od ul. Grzybowskiej. Inwestycja nie została zrealizowana ze względu na zbyt duże natężenie niebezpiecznej dla zdrowia rtęci.
Od tamtej pory obiekty zostały pozostawione samym sobie. Zakłady produkujące kiedyś lampy, zaczęły świecić… pustkami. Teren ulegał powolnej degradacji. Nie licząc kilku biur w obiektach administracyjnych, hale stały się mekką miłośników turystyki industrialnej i paintballa.
Zasługujesz na jakość
Współczesny świat nie cierpi próżni. Gospodarka nie może sobie pozwolić na zmarnowanie żadnego metra kwadratowego. Dziś na terenach pofabrycznych powstać ma kilka inwestycji. Część odkupiła powiązana z wrocławskim koncernem LC Corp. firma Europlan.
W budynku z l. 50 i projektowanym apartamentowcu od ul. Przyokopowej planowano lofty i ponad 200 luksusowych mieszkań z podziemnym parkingiem. Do realizacji inwestycji nie doszło. Część budynku jest obecnie rozbierana, ma tam powstać biurowiec. Druga część należy do innego inwestora.
Natomiast przy ul. Karolkowej 30, na terenie wyburzonych przedwojennych hal Zakładów Philipsa, powstaje centrum biznesowe – K.B.P. – Karolkowa Business Park. Z części starej fabryki zostaną tylko ściany zewnętrzne, wkomponowane w szklany biurowiec klasy A.
W budynku o powierzchni 17, 8 tys. m2 znajdą się biura, część handlowo−usługowa i apartamenty. Deweloper Ablon Group zapowiada też 2−poziomowy parking podziemny i prawie 2,5 tys. m2 terenów zielonych z ławkami i fontanną. Nad 7−kondygnacyjnym budynkiem dominować będą wieże. Obok, na rogu ul. Karolkowej i Grzybowskiej powstać ma biurowiec Concept Tower.
Stoję nadal przed zagrodzonym terenem przy ul. Karolkowej. Zza płotu wystają resztki zębatego dachu zakładów Philipsa. Plakat zapowiadający inwestycję mówi, że „zasługujemy na lepszą jakość”. Obchodzę teren ul. Grzybowską i od Przyokopowej staję naprzeciwko ruiny Róży Luksemburg.
Za plecami mam pięknie zachowany budynek elektrowni tramwajowej z początku XX w., który dziś mieści Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlaczego nie udało się uratować tego, co po drugiej stronie ulicy? Zasługujemy przecież na lepszą…
Więcej o historii Zakładów Philipsa czytaj na str. 7.
JR